Sierpień 2024 przyniósł nam jeden z tych dni, które pamięta się głównie przez pryzmat czystej radości. Ślub Marty i Tomka w Folwarku w Ustowie to była definicja dobrego vibe'u - bez zbędnego stresu, za to z ogromną dawką energii i tańca.
Folwark w Ustowie ma to do siebie, że od razu narzuca swobodny, niemal rodzinny klimat. Marta i Tomek idealnie się w to wpisali. Od dymnych rac na wejściu, które zrobiły niesamowity klimat na zewnątrz, aż po szaleństwo na parkiecie - każde ujęcie pulsowało życiem.
Napis na sali "Zapomnij się i tańcz" nie był tylko dekoracją. To było motto tego wieczoru. Widok Tomka, który z taką pasją prowadził Martę w tańcu, to jeden z tych momentów, dla których kochamy naszą pracę.
Pracując w duecie foto-video, mogliśmy być wszędzie tam, gdzie działo się coś ważnego. Podczas gdy Dominika łapała uśmiechy gości w ogrodzie, ja mogłem skupić się na dynamice tańca i tych wszystkich drobnych gestach między Martą a Tomkiem.
To był krótki, intensywny, ale niesamowicie inspirujący dzień. Marta, Tomek - dzięki, że mogliśmy być częścią tego szaleństwa!