Sierpień 2024 przyniósł mi reportaż, który był idealnym balansem między podniosłą chwilą a totalnym luzem. Ślub Agnieszki i Michała to dowód na to, że klasyczne, szczecińskie lokalizacje potrafią zachwycić nową energią, jeśli tylko para młoda wnosi ze sobą tyle uśmiechu.
Wszystko zaczęło się w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli. Monumentalne wnętrze i światło wpadające przez wysokie okna stworzyły klimat, którego nie da się zapomnieć. Każde spojrzenie i każde wypowiedziane "tak" brzmiało tam wyjątkowo mocno.
Później przenieśliśmy się do Grand Park Hotelu. To miejsce to synonim elegancji, ale dzięki sąsiedztwu Parku Kasprowicza, szybko zamieniliśmy sztywny klimat na radosny spacer. Agnieszka i Michał udowodnili, że nawet w najbardziej szykownej oprawie jest miejsce na dystans i zabawę - czego najlepszym dowodem były nasze wspólne przygody z parkowymi żabami podczas sesji.
Ten dzień był skupiony na tym, co najważniejsze - na nich. Bez zbędnego pośpiechu, za to z ogromną dawką ciepła i autentyczności, którą czuć na każdym zdjęciu. Od powagi przysięgi po szaleństwo na parkiecie, to była czysta przyjemność bycia tam z aparatem.
Agnieszko, Michale - dzięki za zaufanie i za to, że pozwoliliście mi pokazać Waszą historię w Waszym stylu!